Autorem opisu jest Paweł Boguś

Apple Lisa

Zawartość


Projekt

Ponieważ firma Xerox nabyła pakiet akcji Apple, w 1979 roku Steve Jobs został zaproszony i odwiedził słynne laboratorium Xerox'a - PARC (Palo Alto Research Center). Zobaczył tam coś, co zmieniło zasadniczo jego wizję komputera. Xerox miał mnóstwo pieniędzy, które inwestował w badania naukowe nie martwiąc się szczególnie o wykorzystanie ich wyników w praktyce rynkowej. Wbrew pozorom miało to swój sens. Pozwalało obniżyć zyski (a więc i podatki) oraz kreowało wizerunek firmy jako nowoczesnej, wyprzedzającej konkurencję technologicznie co najmniej o 10 lat. PARC wynalazł w latach siedemdziesiątych drukarkę laserową, Ethernet, graficzny interfejs użytkownika, mysz, stację roboczą, komputer osobisty. Wielu pracowników PARC odeszło z firmy, by samodzielnie wprowadzić te wynalazki na rynek. W połowie lat siedemdziesiątych PARC opracował coś zupełnie nowego: komputerowe stanowisko pracy, które nie było podłączone do dużego komputera, lecz stanowiło zupełnie samodzielną jednostkę. Jakby tego było mało, posiadało ono graficzny interfejs, z nakładającymi się oknami, ikonami i kursorem sterowanym myszą. Xerox Star (bo tak się ta maszyna nazywała) pracował także w sieci Ethernet. Kosztował - bagatela - $20 000. Nie wiadomo, czy znaleźliby się na niego chętni, ponieważ Xerox nigdy nie zamierzał produkować go seryjnie czy też sprzedawać. I ten właśnie komputer zobaczył Jobs podczas swojej wizyty w PARC. Postanowił stworzyć coś podobnego. Otrzymał nawet zgodę Xeroxa (był on przecież udziałowcem Apple). Idea była prosta - zbudować w cenie Apple II maszynę podobnie intuicyjną i przyjazną w obsłudze jak Star. Człowiek nie powinien więcej musieć uczyć się obsługi komputera i studiować podręczników obsługi. Wszystko powinno być nieskomplikowane i naturalne, a komputer powinien niejako podpowiadać czy też umożliwiać wykonywanie pracy w najprostszy sposób. Ponadto powinna istnieć możliwość wykonywania kilku programów jednocześnie, np. dalszej pracy podczas drukowania obszernego dokumentu.

Niestety, najodpowiedniejszy człowiek do przekucia tej idei w hardware, Steven Wozniak, uległ wypadkowi i nie mógł pomóc. Jobs nie znał się na sprzęcie. Potrafił określić wizję, mógł organizować i koordynować, ale nie był konstruktorem. Projekt otrzymał nazwę LISA (od Large Integrated System Architecture lub, jak twierdzą niektórzy, od imienia nieślubnej córki Jobs'a lub jednego z inżynierów). Niestety prace przeciągały się. W pewnym momencie prezes zarządu, Mike Markkula, aby projekt dokończyć, musiał odebrać jego kierownictwo Jobs'owi. Jobs wycofał się i po pół roku wrócił z pomysłem na Macintosha. Mac miał był Lisą dla przeciętnego człowieka - mniejszy, szybszy i tańszy.

Zespół pracujący nad Lisą, bez Jobs'a, który wszędzie wtrącał swoje trzy grosze, czynił postępy. Sam pomysł nie był przecież zły: GUI, mysz, klikanie w symbole zamiast wpisywania poleceń, nakładające się na siebie okna, kilka programów pracujących jednocześnie (multitasking i multiprocessing) i przede wszystkim koniec tzw. "trybów". W ówczesnych edytorach tekstu standardem były tzw. tryby (mode) wywoływane odpowiedniki skrótami klawiszowymi. Np. aby napisać słowo czcionką pogrubioną, należało wcisną kombinację Ctrl-T-F aby przełączyć w tryb tekstu wytłuszczonego, wpisać wyraz a następnie przełączyć w tryb normalny Ctrl-T-N. Wszystkie kombinacje np. Ctrl-Q-S dla zapisania pliku lub Ctrl-Q-Q dla zakończenia pracy trzeba było znać na pamięć lub posługiwać się ściągą. Było to kłopotliwe szczególnie dla początkujących użytkowników lub osób, które korzystały z programu rzadko. Edycja tekstu na Lisie wyglądała znacznie naturalniej: w menu "Format" klikało się myszką pozycję "Bold", wpisywało wyraz, a następnie klikało "Format/Normal". Oczywiście dla doświadczonych użytkowników szybciej, bo bez odrywania rąk od klawiatury, pracowało się ze skrótami, ale to tylko tak na marginesie... Tak więc, w 1982 roku, Lisa była prawdopodobnie komputerem o najprostszej obsłudze. Niestety, rynek nie był wówczas gotowy na taki system, poza tym Lisa była zbyt wolna (użyty procesor Motorola 68000 pracował początkowo z 4 MHz, później z 6 MHz i nie był wspomagany przez żadne układy pomocnicze, w przeciwieństwie do późniejszych konstrukcji Commodore Amiga czy Atari ST). Gwoździem do trumny była wysoka cena: $10 000.

Wprowadzenie na rynek

Oczekiwania wobec Lisy były duże - miał to być kolejny wielki sukces. Pierwszy komputer osobisty z GUI (Graphical User Interface), przeznaczony dla dużych firm, miał ułatwić pracę z komputerem i podnieść jej wydajność. ALe podobnie jak w przypadku Apple III, plany okazały sie całkowicie chybione. Poważną przeszkodę stanowiła też cena - prawie 10 000 dolarów. Kiedy w 1984 ukazał się znacznie tańszy Macintosh, przyszłość Lisy wydawała się przesądzona. Apple próbował reanimować system wypuszczając model Lisa 2, za połowę ceny pierwszej wersji, z napędem dyskietek 3.5" 400 kB zamiast dwóch napędów 5.25", 2 MB RAM i twardym dyskiem 10 MB. W styczniu 1985 Lisę 2 przemianowano na Macintosh XL i wyposarzono w emulator pozwalający uruchomic na Lisie Mac OS i MacWorks. Rok później komputer wycofano z oferty.

Szczegóły techniczne

Podsumowanie danych technicznych

Procesor:Motorola 68000
Taktowanie proc.:4..6 MHz
Magistrala danych:16 bit
Pamięć RAM na płycie:512 kB
Maksymalna ilość RAM:2 MB
VRAM:???
ROM:16 kB
Sloty:3
Porty szeregowe:2 RS-232
Porty równoległe:1
Pamięć masowa:
  • 2 wbudowane napędy dyskietek 5.25" 871 kB
  • zewnętrzny twardy dysk 5 MB
  • Obraz:wbudowany monitor monochromatyczny 12" 720 x 360
    Dźwięk:Continuously Variable Slope Demodulator (CVSD)
    Pobór mocy:150 W
    Machine Gestalt ID:2
    Cena (przy wprowadzeniu):$9 995
    Data wprowadzenia:
  • styczeń 1983 (Lisa)
  • styczeń 1984 (Lisa 2)
  • styczeń 1985 (Macintosh XL)
  • Data wycofania:
  • grudzień 1983 (Lisa)
  • grudzień 1984 (Lisa 2)
  • kwiecień/grudzień 1985 (Macintosh XL)

  • Główny spis treści  ||  Strona Apple

    Masz uwagi? Napisz.